Czy na rynku mieszkaniowym można "zjeść ciastko i nadal mieć ciastko"? Kupić wygodne mieszkanie na kredyt, a gdy po paru latach będzie za małe, kupić nowe i zarabiać na tym pierwszym, żeby stare raty same się spłacały? Można, o ile nasze "ciastko" jest wyjątkowo apetyczne!

Na rynku nowych mieszkań pojawiają się propozycje, które mogą zmienić sposób myślenia o inwestowaniu w nieruchomości. Filozofia, że mieszkanie kupuje się na całe życie, to już nie jest jedyne możliwe podejście do sprawy. Ludzie młodzi, wykształceni i z dobrą pracą mogą zainwestować w mieszkanie „na teraz” – w świetnym punkcie, eleganckie i spełniające aktualne potrzeby singla czy młodej pary – a jednocześnie traktować je jako zabezpieczenie na przyszłość. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na lokalizację: jaki jest dostęp do komunikacji, sklepów, restauracji, kina oraz bliskość miejsca pracy. Właśnie w takim miejscu, w rozwiniętej i dynamicznej dzielnicy, wygodnie jest żyć komuś, kto jednocześnie sporo pracuje i lubi ze znajomymi wyjść wieczorem na miasto.